Opowieści o Aniołach

Anioł Stróż

Czasami Aniołowie przychodzą do nas w najmniej spodziewanych chwilach. Takie spotkanie zdarzyło się Panu Tomaszowi, teologowi - bibliście z Wałbrzycha. praktykującemu ZEN. Pan Tomek opisał to niezwykłe zdarzenie w następujący sposób.

Pewnego zimnego lutowego wieczoru 2001 roku, siedziałem na swym łóżku w ciemnym pokoju. Po skończonej godzinę wcześniej modlitewnej medytacji byłem zrelaksowany i wyciszony i rozmyślałem o minionym tygodniu pracy. Kiedy zegar wybił godzinę 22 zamierzałem położyć się spać. Jednak ku mojemu zdumieniu w pokoju zaczęło się dziać coś dziwnego. Spośród mroku mego pokoju zaczęło wyłaniać się zielone światło o srebrzystym poblasku. Ku mojemu zdumieniu zielono-srebrny kolor rozprzestrzeniał się coraz bardziej i bardziej. Otworzyłem szeroko oczy patrząc ze zdziwieniem na to co się dzieje. Próbując wejrzeć jeszcze głębiej zauważyłem, że z pięknej metaliczno zielonej poświaty wyłania się jakiś "żywy obraz". Po mniej więcej minucie okazało się, że obraz przerósł wszelkie moje oczekiwania. Ujrzałem skałę na której stał Anioł, spowity w białą długą szatę. Pod pachą lewej ręki trzymał dużą białą księgę, nieco ciemniejszą od jego białej szaty. Anioł miał długie, białe, zaczesane do tyłu włosy. Żadne obrazy, które wcześniej widziałem nie oddawały wyrazu jego oblicza. W zasadzie trudno mi było ocenić czy jego twarz była łagodna czy surowa. Jednak z pewnością mogę powiedzieć, że jego twarz była bardzo męska (wiek mógłbym ocenić na około 40 lat). Z wyrazu twarzy mogłem wyczytać, że był na czymś wyjątkowo skoncentrowany. Zaś jego otwarte oczy patrzyły w dal. Pod skałą, na której stał Anioł, rozprzestrzeniało się bezkresne kolorowe morze, utworzone z kolorowych obłoków energii. Te kolory miały w sobie wiele mistycznej mocy. Wyraźnie czułem ich duchową siłę, tak wielką, że trudno było by mi ją opisać. Trudno mi dokładnie określić ile trwało to widzenie. Myślę, że mniej więcej około minuty. Potem rozmyło się i znów siedziałem w swym ciemnym pokoju. Po samej wizji długo jeszcze byłem bardzo zdziwiony, tym co zobaczyłem. Nie wiedziałem co oznaczała ta wizja? Obawiałem się, że Anioł przyszedł do mnie po to, aby osądzić mnie za złe uczynki. A może po to, aby ostrzec mnie przed jakimś przykrym wydarzeniem? Być może chciał mnie skłonić do tego, abym zmieniał się na lepsze i rozwijać duchowo. Bo czyż nie tego oczekuje od nas Bóg?

Kilka miesięcy potem dostałem w prezencie od koleżanki obrazek Archanioła Metatrona. Anioł na obrazku, był podobny do tego, który przyszedł do mnie. Metatron, tak jak w mojej wizji stał na skale i trzymał w ręku księgę. Pomyślałem wówczas, że Anioł dał mi znak, że to był On. Kiedykolwiek później wzywałem po imieniu w trudnych sytuacjach życiowych lub w chwilach zagrożeń, zawsze uzyskiwałem pomoc.

Spisała Wella

Tekst ukazał się w dodatku specjalnym o Aniołach do tygodnika "Gwiazdy Mówią" w 2004 roku.

Poznaj swojego Anioła i jego przekaz dla Ciebie
Wella, nr tel. 0 510 051 324; Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Umów się na konsultację
tel. 510 051 324,
mistycznabrama@gmail.com

Copyright © MistycznaBrama 2013 | design: kubarlov.pl