BLOG
02.02.2014 Święto Gromnicznej Dziewanny

Gromniczne pamiętam dziewanny " pisał jeszcze w 1911 roku Jan Kasprowicz. Przedstawiamy kolejną ilustrację z serii bogów polskich - Dziewannę Gromniczną. Czczona z początkiem lutego, w późnych wierzeniach ludowych znana jako Matka Boska Gromniczna. Jej płonąca świeca strzeże przed uderzeniem gromu, atakiem wilków i wymarznięciem ozimin. Równocześnie jednak bierze w opiekę zarówno ludzi, zwierzęta domowe jak i wilki. Jako postaci świetlistej odpowiadają jej między innymi Wilcza Gwiazda (Wieczorna Wenus), staropolska Dziewanna, rzymska Diana oraz celtycka Brigid (w czas święta Imbolc). Knoty Gromnic wykonywano dawniej z łodyg dziewanny, a ich przystrojenie - podobnie jak utożsamiany z Dziewanną wiosenny Gaik - z gałęzi świerkowych.

Autor ilustracji: Kazimierz Perkowski, grafika wykonana na podstawie rekonstrukcji postaci bóstwa w opracowaniu Grzegorza Niedzielskiego, tłumaczenie angielskie: Przemko z Koła. Więcej: Krótkie wprowadzenie do tematyki autorstwa Dawida Walkowiaka:

http://www.bogowiepolscy.net/aktualnosci/gromnica.html Opracowanie Grzegorza Niedzielskiego: http://www.bogowiepolscy.net

 
31.01.2014 Miłość Wyższa zwana Uniwersalną

Wyższa miłość pojawia się nie tylko na innych planetach. Przejawia się w sercach wielu ludzi ich dążeniu do budowania harmonijnej wspólnoty ciał, dusz i serc. Ale też każdy człowiek oprócz dążenia do wyższej miłości ma też swe własne traumy, ograniczające programy

. Wszyscy jesteśmy karmieni od dzieciństwa baśniami i filmami o pięknej miłości na wieki, bez konfliktów. Szukamy zatem swego księcia lub księżniczki. I gdy spotykamy tę wspaniałą osobę często nie potrafimy do końca uwierzyć, że to już to. Uciekamy - bo skreowani jesteśmy na program cierpienia ( wzorce z domu rodzinnego , trauma).  Rozwijając się świadomie w relacji  nie chcemy cierpieć i tworzyć cierpienia dla naszego partnera/ki. Łącząc się z kimś w przestrzeni miłowania i uciekając od próby spotkania się ze swoim cierpieniem i lękami relacyjnymi tworzymy nieszczęście. Potrzebujemy często wiele czasu a niejednokrotnie też terapii, aby zrozumieć jaki jest nasz prawdziwy podświadomy wzorzec miłowania. Wtedy okazuje się, że rzadko kiedy jest on nastawiony na to piękne bezwarunkowe uczucie, którego świadomie potrzebujemy doświadczać i dawać. W podświadomości często przeważa lęk przed miłością i je

j skutkami (zawłaszczeniem, odrzuceniem itd). Stare wzorce mniej lub bardziej widocznych dysfunkcji w rodzinie(np. zimno emocjonalne, nałogi, przemoc) często te zassane przez nas wzory pochodzą nawet z pokolenia naszych dziadków których mogliśmy wcale nie znać). Dopiero, gdy to odkryjemy możemy pójść dalej i spotkać się w prawdzie związku który jest harmonijny. Sama jestem teraz na etapie odkrywania i przebudowania swojego trudnego programu relacyjnego. I choć to tak trudne ufam, że mi się uda bo ostatecznie zawsze wygrywa miłowanie. Miłowanie to podstawowe planetarne prawo Ziemi. Któremu podporządkowują się wszystkie mieszkające tu istoty.

A oto piosenka która mówi o Wyższej Miłości . Poniżej jej tłumaczenie

Pomyśl o tym, musi istnieć wyższa miłość
Głęboko w sercu i w gwiazdach powyżej
Bez niej życie jest stratą czasu
Spójrz w swoje serce, ja spojrzę w moje


Rzeczy wyglądąja tak źle wszędzie
Na tym całym świecie, co jest fair?
Chodzimy ślepi i próbujemy zobaczyć
Pozostając w tyle w tym, co mogłoby być

Przynieś mi wyższą miłość
Przynieś mi wyższą miłość
Przynieś mi wyższą miłość
Gdzie jest ta wyższa miłość, o której myślałem?

Świat się zmienia a my jedynie wytrzymujemy
Zmierzanie się z naszymi lękami, stojąc tam samotnie
Oh, tęsknota, i ona jest dla mnie prawdziwa
Musi być ktoś kto czuje coś do mnie
Rzeczy wyglądają tak źle wszędzie


W tym całym świecie, co jest fair?
Chodzimy ślepi i próbujemy zobaczyć
Pozostając w tyle w tym, co mogłoby być

Przynieś mi wyższą miłość
Przynieś mi wyższą miłość
Przynieś mi wyższą miłość
Gdzie jest ta wyższa miłość, o której myślałem?

Będę na nią czekał, nie jest na nią za późno
Do tego czasu, będę śpiewał moją piosenkę
By dodać otuchy nocy

Mógłbym rozświetlić noc moją płonącą duszą
Mógłbym sprawić, że słońce zaświeci z czystego pragnienia
Pozwól mi poczuć przychodzącą do mnie miłość

Pozwól mi poczuć, jak silna ona może być

Przynieś mi wyższą miłość
Przynieś mi wyższą miłość, oh
Przynieś mi wyższą miłość
Mógłbym wznieść się ponad dla tej wyższej miłości

A to jeszcze jedna piękna polska piosenka piewcy romantycznych nut o miłowaniu którego każdy z nas chce doświadczać.

 

 
15.01.2014

Przyszła do nas Zima nareszcie :-) świat tak wypiękniał. Dzięki wam duchy natury. Zadbałyście, aby zima nastąpiła. Teraz czas nam mieszkańcom naszej Polskiej Ziemi zadbać, aby w odpowiednim czasie przywołać Duchy Wiosny paląc Marzannę (Żeńskie Bóstwo tradycji przodków). Powiadamiam już o tym ludzi po woli w różnych spontanicznych okazjach. Wiośnie też czas będzie pomóc. Przyłączysz się do tego rytuału przodków?

A zmieniając temat zauroczył mnie filmik, który ujrzałam dziś na FB. Zwierzęta przejawiają swe uczucia, tak spontanicznie je wyrażają wobec czystych i bezbronnych dzieci.  Zaś dzieci nawet te uważane przez nas ludzi za bardziej "psychicznie ubogie" i nie jednokrotnie gorsze mają naturalną zdolność emocjonalnej oraz dotykowej komunikacji ze zwierzętami. Przyjemnego oglądania

 
13.01.2014 - Quan Yin

A kobiecość niesie piękno swe każdego ja. Idź i nieś je dumnie przez świat szczodrze uśmiechem nakarm świat.

Przekaz - Quan Yin

 
6.01.2014 - Święto Trzech Króli i Astrologów

Dziś chrześcijanie obchodzą Święto Trzech Króli. We wcześniejszych tłumaczeniach Biblii nazywano ich mędrcami ze Wschodu, ale też często Magami ze Wschodu. Jak bardzo rzetelnie tłumaczy w wywiadzie Astrolog Piotr Gibaszewski (czytaj więcej), Trzej Królowie nie mieli swych królestw byli oni grupą gruntownie wykształconych astrologów chaldejskich, którzy uważnie obserwując Niebo, udali się w podróż szlakiem prowadzącej ich Gwiazdy Betlejemskiej.

Swoją drogą czy ktoś wie jaki był skład kadzidła Betlejemskiego, które ofiarowano małemu Jezusowi? Domyślam się, że w jego skład mogła wchodzić znana od tysiącleci biała szałwia i mirra lub jej odpowiednik oliban, ale co jeszcze nie wiem? Jeśli masz na ten temat informacje napisz mi maila proszę?

Pamiętasz jak pięknie ich przedstawiono tę opowieść  clipie Power of love? Zobacz

Z tej okazji zrobiłam dziś rankiem dziękczynną, uroczystą Pudżę (rodzaj ceremonii w której ofiarowuje się dary znanej we wszystkich tradycjach duchowych świata- podniesienie pokarmów podczas Mszy Św).

Podczas Pudży prosiłam Opiekunów Zimy, aby pomogli nam tu przetrwać w zdrowiu ten czas w którym normalnie na naszych ziemiach od wieków była znacznie niższa temperatura. Ten rok obrazuje przecież jasno jak bardzo  my ludzie zniszczyliśmy Ziemię.  To m.in dlatego tak wielu ludzi choruje od kilu miesięcy. Jednym są zarazki których z racji na ciepło nie ma jak wymrozić. Drugim karma jaką wszyscy płacimy mimowolnie przyczyniając się do niszczenia naszej Mamy Ziemi. A każdy z nas może coś w tej sprawie zrobić, zadziałać dla naszego wspólnego dobra.

Pudża sprowadza Opiekunów Natury - którzy nieraz podpowiadają co zrobić , aby poprawić sytuację. Tym razem szczególnie zapraszałam Opiekunów Zimy i deszczu. Pani Zima podyktowała mi pieśń, którą warto jej śpiewać, aby harmonizować sytuację w naturze. Oto ona :

Ola li, ola la Zima dobro dla nas ma. Ola li ola, la Zima wiele dobra da.

Aby taka prosta pieśń serca zadziałała warto ją śpiewać czy nucić w wolnym czasie, np. w drodze z pracy, na spacerze, podczas sprzątania wiele razy przez maksymalnie długi okres czasu. Im więcej osób przyłączy się do tej pieśni tym więcej energii dotrze do Planety i zjedna Panią Zimę aby jej siła zadziałała dla dobra nas mieszkańców kraju nad Wisłą.

Możesz znaleźć do tej pieśni własną melodię, a śpiewając ją czuj jak Twa energia serca i myśli kieruje się do Zimy. Śpiewaj ją z dziećmi ich czyste serduszka mają wielką sprawczą moc.  To przecież właśnie one w baśniach spotykają się z Duchami Natury ( Elfami, Skrzatami, Zimą).

Po pudży uświadomiłam sobie jak od wielu pokoleń często traktowaliśmy Zimę jak zło konieczne, narzekaliśmy, że jest mroźnie, że trzeba płacić przez nią duże rachunki za ogrzewanie, że nogi nam się ślizgają na lodzie. Nawet nasza tradycyjna pieśń " Hu Hu ha, hu hu ha nasza Zima zła" - obrażała Panią Zimę. Może już czas pojednać się z nią i zaprosić ją na nasze Ziemie, bo jest tu potrzebna.

 
5.01.2014 - Natrętne spojrzenie

Wzrokiem możesz dotykać jak dłońmi z szacunkiem i czułością, ale i poniżać. W krajach takich Indie, gdzie nie ma wielkiej swobody seksualnej jak na Zachodzie, złe spojrzenie niejednokrotnie prowadzi do problemów. Sama odpowiedź kobiety na natrętny wzrok mężczyzny jest już zachętą do kontaktów intymnych. Po tragedii młodej dziewczyny jaka rozegrała się jakiś czas temu w Indiach właśnie z tego powodu rząd wprowadził kampanię społeczną.
Zobaczcie jak w  prosty sposób można zareagować na złe spojrzenia, przywracając tej osobie zdrowy rozsądek.
Może czasami warto i u nas zastosować też u nas takie metody?

Zobacz film.

 
7.12.2013

Dzisiaj dowiedziałam się, że mityczny biały jednorożec w symbolice wczesnochrześcijańskiej oznaczał  Jezusa. Dlatego na obrazach i arrasach często przedstawiany był wraz z Najświętszą Marią Panną lub dziewicą.

W legendach wyraźnie podkreślano, że spotkać może się z nim tylko osoba o czystym sercu. tak samo jak tylko czyste serce może doświadczyć cudu miłości zawartego w Nauce Jezusa z Nazaretu.

 
28.10.2013 Archanioł Rafael na Majorce

 

Jest  dżdżysty wieczór na Majorce. Wiedziona wewnętrznym głosem odłączam się od towarzyszek mej podróży i ruszam w stronę katedry w Palmie – wiem, że potrzebuje przy niej pomedytować.  Jej monumentalna bryła ujęła mnie już w ciągu dnia, gdy kilka razy widziałam ją przelotnie z okien naszego samochodu.
Czuję tę bijącą od niej moc, którą wielokrotnie odczuwam w wielu miejscach o wysokiej energetyce. I podobniej jak w innych miejscach  zazwyczaj  jest ona połączona w pięknem architektury stworzonej według zasad Świętej Geometrii. Katedra La Seu w Palmie kusi pięknem jasnego kamienia i gotyckiej strzelistości. Jest tak monumentalna, że będąc już  pobliżu nie mogę objąć jej panoramicznym obiektywem  swego aparatu. Nic dziwnego budowano ją 400 lat a stanęła na miejscu dawnego meczetu. Tak więc od wieków mędrcy różnych kultur wiedzieli, że jest to wysoko energetyczne miejsce mocy. Zachwyca  mnie w wieczornym świetle. Jest już zamknięta a wokół kręci się nie wielu turystów a więc spokojnie mogę wykonać swe przygotowawcze rytuały i  pomedytować.  
Podczas medytacji ukazuje mi się Archanioł Rafael do pasa zanużony w wodzie okalającej świątynię rzeki. Jego ciało jest niczym utkane z delikatnej materii rozbłyskuje szmaragdowym światłem. Jest ogromny ma kilkadziesiąt metrów wzrostu. Tym samym uświadamiam sobie jak wielkie są Archanioły. I choć od lat wielu zdaję sobie sprawę z tego jak  wysokie są Achanioły. Zobaczyć tak piękną postać w pełnej krasie jest rzeczą niezwykłą dla mnie za każdym razem.
Dopiero po przyjeździe do kraju orientuje się, że to Spotkanie z Archanielskim Uzdrowicielem inicjuje kierunek mej dalszej praktyki z Aniołami służącej memu wnętrzu i pomocy człowiekowi.

 


 
10.11.2013

Oto niebiańska inspiracja jaka przyszła do mnie dziś. Możesz je afirmować a jeszcze lepiej śpiewać.


Moc Boskiego uzdrowienia zaburzenie w radość zmienia.



 
5.11.2013

Katedra w Walencji


Stare Miasto w Walencji olśniło mnie pięknem śródziemnomorskiej architektury. Okazało się, że hostel, jaki wybrałyśmy znajdował się w samym centrum Walenckiej Starówki. Choć uliczka była tak mała, że straciliśmy kilka godzin czasu na to, aby ją znaleźć i dotrzeć tam, jestem wdzięczna Moim Aniołom, że pomogły nam znaleźć nocleg właśnie tam. Nie sadziłam, że tak późnym wieczorem katedra będzie jeszcze otwarta, gdy sprawdzałam 3 godziny wcześniej wszystkie jej drzwi były zamknięte. A jednak dane mi było ją zobaczyć dzięki temu, że zabłądziłam na mieście, przez co koleżanki poszły same zwiedzać a ja maiłam kilka godzin czasu dla siebie.

Do wejścia katedry prowadziła mnie melodia znanej pieśni „Barka”, którą jakiś uliczny grajek wygrywał ładnie na flecie. Nie wiedziałam, że ta pieśń znana jest w Hiszpanii. A zabawnym było to, że śpiewałyśmy ją wielokrotnie na naszym wyjeździe.

Trafiłam na mszę celebrowaną przez hiszpańskiego biskupa. Katedra była tak ogromna, że dla wszystkich starczyło miejsc siedzących, nawet mi udało się usiąść. Kiedy po mszy obserwowałam wychodzących stamtąd ludzi wydawało się, że tłum nie miał końca, a w katedrze było przecież tak wiele miejsca?

Nie sposób opisać uczuć uniesienia i piękna, jakich doświadcza się w jej wnętrzu gdzie człowiek naturalnie wchodzi w stan medytacji. To było wspaniałe doświadczenie. Kazanie biskupa, na które akurat weszłam było na tyle długie, że chłonęłam i chłonęłam moc unoszącą się w tym miejscu. Ciesząc oczy pięknem bogatych malowideł zdobiących kopułę nad ołtarzem, gdzie wyczułam szczególnie silne energie. Właśnie, dlatego postanowiłam pomedytować jeszcze na zewnątrz w miejscu bliskim ołtarzowi.

Łatwość, z jaką osiągania w niej stanów wyciszenia i uniesienia pochodzi z tego, że stoi ona na silnym miejscu mocy.  Katedra wyświęcona została w 1260 roku. Pierwotnie znajdowała się tam świątynia gocka a potem meczet. Warto docierać w takie miejsca. Być może uda Ci się poczuć choć część jej piękna oglądając zdjęcia.

 
« pierwszapoprzednia1234567następnaostatnia »

Strona 6 z 7

Copyright © MistycznaBrama 2013 | design: kubarlov.pl