Shambhala

Gdzieś w dalekiej Azji istnieje tajemnicza podziemna kraina zamieszkiwana przez społeczeństwo wyższej rasy. Legenda głosi, iż 60 000 lat temu, plemię przewodzone przez świętego mędrca, weszło pod ziemię i tam już zostało, tworząc królestwo Agarthi. Stolicę tego podziemnego świata nazywa się Shambhalą.

Władca Shambhali nazywany jest w buddyzmie Rigden Jyepo - czyli Królem Świata. Ten wielki mistrz kontaktuje się z istotami zamieszkującymi wyższe światy, aniołami i bogami, wraz z nimi opiekując się życiem na Ziemi, dbając o rozwój duchowy ludzi. Inni mieszkańcy Shambhali także pomagają zamieszkującym na powierzchni globu ludziom ucząc nas mądrości, miłości i mocy. Wszyscy mieszkańcy tej podziemnej krainy żyją bez światła słonecznego, a ich niezwykła wiedza sprawia, że w królestwie tym wszystko przewyższa najwspanialsze zdobycze nauki i techniki jakimi posługujemy się na ziemi.

Nie wiadomo, gdzie dokładnie znajduje się Shambhala, niektóre przekazy opowiadają o tym, że znajduje się w Indiach. Inne legendy umiejscawiają ją na pustyni Gobi. Dzięki systemowi podziemnych tuneli królestwo Agarthi było połączone z wieloma miejscami, m. in. w Europie, Ameryce, a także z Atlantydą. Na skutek kataklizmów większość tych przejść została zniszczona. W buddyzmie istnieje wiele przekazów wskazujących na to, że wejście do Shambhali znajduje się w Tybecie. Wielu tamtejszych mnichów odwiedzały postacie z Shambhali, a niektórzy oświeceni lamowie, za życia schodzili do podziemnego świata. W książce "Aghartha" Sungma Lama napisał, że Król Świata ma bezpośredni kontakt z Dalaj Lamą. A w pałacu Dalaj Lamy w Lhasie znajdują się Czerwone Wrota, za którymi podobno ma być wejście do tunelu prowadzącego do Shambali. Nic więc dziwnego, że oprócz parapsychologów i poszukiwaczy, poznanie wyższej cywilizacji interesuje także okupujących Tybet Chińczyków. Swe niebezpieczne tybetańskie przygody z bestialsko postępującymi Chińczykami, chcącymi posiąść niezwykłe zdobycze Shambhali opisał w swym bestsellerze "Tajemnica Shambhali" zajmujący się Jamek.in channelingiem Amerykanin James Redfield. Zanim Redfieldowi udało się wejść do cudownej krainy, musiał zrozumieć, jak wielką moc ma czysta modlitwa i energia myśli - tworzące tzw. pola modlitwy. Gdy zaczynamy kontrolować myśli a nasze modlitwy stają się czyste, możemy osiągnąć każdy cel, do którego prowadzą nas Anioły. Takimi Aniołami są buddyjskie Dakinie - jakie chroniły Amerykanina w podrózy przez Tybet.

Shambhala jest miastem, w którym wszystko wykreowane jest tylko dzięki potędze myśli. Żyjący tam ludzie dzięki mocy energetycznego oddziaływania zasiewają na polach rośliny, które z kolei, podczas spożycia z nawiązką zwracają ludziom włożoną w nie energię. Wszystkie budowle, przedmioty i zjawiska stworzone są w tym królestwie mocą myśli jej mieszkańców. Lud Agharti nie choruje. A mistyczna kraina i jej mieszkańcy są widzialni jedynie dla ludzi, którzy posiadają wystarczająco wysokie wibracje. Dlatego, aby wejść do Shambhali należy podnieść poziom swej energii, praktykując jakąś ścieżkę duchową - co oczyszcza naszą energię. Naturalne podniesienie wibracji ma miejsce także podczas medytacji, ćwiczeń jogi itp.

Społeczność tego królestwa wykorzystując pole elektromagnetyczne może oglądać każde miejsce na świecie, ma także dostęp do całej wiedzy ludzkości - czyli tzw. Kroniki Akashy. Zaś tunele czasoprzestrzenne pomagają im przenosić się w jednej chwili na ogromne odległości.

Kiedy kochająca się para pragnie mieć potomka, partnerzy stają obok siebie, a energia miłości zespala ich aury tak, że za chwilę w łonie kobiety pojawia się światełko ściągniętej duszy. W tym świecie nie ma niechcianego potomstwa. Przyszli rodzice przyciągają tylko dusze, które najlepiej będą mogły zrealizować swe przeznaczenie w ich rodzinie. Natomiast dorastające dzieci w procesie swej edukacji oglądają coś w rodzaju nagrań video, na których ich nieżyjący już przodkowie wypowiadają się na temat swojego życia, mówiąc o tym, co w nim było dobrego i jakich błędów chcieliby uniknąć, gdyby żyli jeszcze raz. Tym sposobem dorastające w Shambhali dzieci nie dość, że mogą zobaczyć i poznać swych bliższych i dalszych przodków, ale mogą uniknąć popełniania błędów uczynionych przez przodków.

Mieszkańcy tego pięknego świata doskonale wiedzą, że w całej historii ludzkości ludzie wielokrotnie dochodzili do wysokiego poziomu rozwoju duchowego, a potem tracili drogę, cofając się do niewiedzy. Według nich obecnie ludzkość ponownie osiąga taki punkt, dlatego starają się pomóc nam pomyślnie przejść przez okres potężnych zmian, jakich doświadczać będzie Ziemia. Bowiem w istocie mieszkańcy Agharti pochodzą przecież tylko z krainy naszych przodków.

Wioletta Ewa Tuchowska - Wella

Tekst ukazał się w tygodniku ezoterycznym "Gwiazdy Mówią" w 2006 r
Medytacji Shambhali możesz doświadczyć podczas warsztatów anielskich prowadzonych przez autorkę tekstu.


 

Umów się na konsultację
tel. 510 051 324,
mistycznabrama@gmail.com

Copyright © MistycznaBrama 2013 | design: kubarlov.pl