Co twoj ubiór mówi o Tobie

Ulicą przemyka uśmiechnięta brunetka odziana w mocno opiętą, seksowną, błyszczącą i zieloną skórzaną mini sukienkę na ramiączkach. Jej szyję zdobi czarna obroża ze srebrnymi kolcami, a nogi obute są w wysokie czarne szpilki o ostrych noskach. Wystudiowany makijaż podkreśla wielkie oczy i lśniące usta. Zgrabna dziewczyna ciągle poprawia opadającą na oczy grzywkę. Podziwiający piękność przychodnie automatycznie przypisują jej takie cechy jak szczęście, sukces, łatwość realizowania swych celów, indywidualność. Ale w istocie ta atrakcyjna blondynka jest nieśmiałą, zakompleksioną dziewczyną, nadmiernie nerwową i nieświadomą swych zewnętrznych atutów. Tajniki jej osobowości zdradza analizą wyglądu. Od zarania dziejów ludzie doceniają siłę ochronnych symboli czyli amuletów. Uzdrawiające właściwości kolorów wykorzystuje chromoterapia - wiedza o leczeniu kolorami. Moc symboli i koloru docenia także psychologia, zwłaszcza szkoły bazujące na dokonaniach ojca współczesnej psychologii - C.G. Junga. W Polsce do spopularyzowania wiedzy o symbolice ubioru w dużej mierze przyczynił się Dariusz Tarczyński.
Zastosowanie tej sztuki, pomaga nam poznać kto jest naszym przyjacielem a kto wrogiem. Ale przede wszystkim, AW (analiza wyglądu) pozwala nam dogłębnie poznać siebie, odkryć przyczyny naszego stanu emocjonalnego. Zastosowanie odpowiednich kolorów, symboli ubioru jest też jedną z najprostszych form autoterapii, pomaga wykształcić i wzmocnić pożądane przez nas cechy.

I co ja mam na siebie włożyć?

To pytanie codziennie zadaje sobie większość kobiet, za chwilę sięgając po taki ubiór , który im intuicyjnie odpowiada. Kiedy zapytamy kobietę czemu ma na sobie akurat takie a nie inne ubranie, zwykle odpowiada: po prostu dobrze się w tym czuję. Ten przykład potwierdza zasadę, że strój jest odzwierciedleniem naszego aktualnego stanu psychoemocjonalnego. Mężczyźni, jako mniej emocjonalni i trudniej podlegający modzie, są bardziej tradycyjni i rzadziej kupują nowe ciuchy. I choć są większymi racjonalistami, to często ulegają wpływom swoich kobiet, które decydują o tym, czy ich mężczyzna będzie nosił błękitne jeansy - typowe dla elokwentnego uwodziciela, czy brązowe spodnie od garnituru- synonim statecznego domatora.

Zalotna kobiecość

Obcisłe, mocno opięte i za kuse ciuszki kobiet - wcale nie są synonimem pań świadomych uroku własnej kobiecości, a tylko znakiem naszych czasów. Potwierdza to historia. Czasy w których noszono najbardziej obcisłe ubrania - np. epoka wiktoriańska - były czasami największej sztywności obyczajów, obłudy, skrytości i odejścia od seksu. Rozluźnianie gorsetów przywracało też swobodę obyczajów. Świadczą o tym szalone lata dwudzieste, poprzedniego wieku, swoboda bliskiej hipisów czy też wcześniejsza kultura słowiańska, lub słynące ze swobody seksualnej starożytna Grecja i Rzym. Zatem współczesne dziewczyny, które noszą na sobie za ciasne bluzeczki, wcale nie czują się pewnie we własnej skórze, nie wierzą w to, że mogą być zmysłowe i piękne. Nosząc się tak pragną zakomunikować innym - doceńcie jaka jestem seksowna. Dziewczyny cały czas paradujące w mini spódniczkach mają kompleksy na poziomie intelektualnym. Podkreślając nogi, podświadomie odwracają uwagę od głowy. Dziewczyny nie mające problemów z własną kobiecością, traktujące seks w sposób naturalny, noszą spódnice okrywające kolana, nierzadko nawet sięgające po kostki. Luźne są też ich bluzki i żakiety. W taki sposób często noszą się reprezentantki ruchów ekologicznych i wegetarianki. Te panie rzadko spotkamy w seksownych ciuszkach w modnych klubach fitness. Częściej ćwiczą tai-chi w bawełnianych t-shirtach.

Spódnica czy spodnie

Wraz ze wzrostem aktywności zawodowej kobiet, panie zaczęły przysposabiać sobie części męskiej garderoby. Na tej decyzji zaważyło to, że spodnie są wygodniejsze i bardziej praktyczne od spódnic. Zgodnie z tą zasadą kobiety noszące częściej spodnie są bardziej dynamiczne zawodowo, realistyczne i praktyczne od pań noszących spódnice. Ze względów konstrukcyjnych spodnie utrudniają kontakty intymne. Kobiety odziane w spodnie często czują się bardziej męskie niż wielbicielki spódnic, tak więc bardziej wzbraniają się przed erotyzmem.
Uwodzicielki świadomie sterujące wywieranym wrażeniem noszą spódnice z rozcięciami z przodu na boku.

Sprawdź swego kochanka

Kolor spodni lub samochodu - symbolicznego atrybutu męskości jest znakomitym testem dla potencjalnego kochanka. Za najbardziej śmiałych i oryginalnych uwodzicieli uchodzą panowie noszący błękitne, lub białe spodnie. Posiadacze czerwonych spodni są agresywni seksualnie. Z tymi w fioletowych lepiej umawiać się na pielgrzymkę lub medytację, są bowiem w fazie ascezy. Panowie w brązowych i szarych spodniach są za bardzo pochłonięci pracą i domowymi obowiązkami, aby zajmować się zalotami. Odziani w granatowe spodnie pragną dominować w łóżku i w życiu. Natomiast właściciele zielonych spodni, są nerwowi a ich problemy wewnętrzne przekładają się też na ich problemy intymne. Zdecydowanie najgorszym kolorem jest zgniła zieleń, w odcieniu w jakim noszą ją wojskowi. Najbardziej agresywnymi żołnierzami zawsze byli mężczyźni, których odreagowywali swe niepowodzenia na polu bitwy. Na czarno noszą się ci, którzy są jeszcze w psychicznej żałobie po utraconej miłości, dlatego oczekują, ze kochanka da im wiele ciepła. Ci, którzy zapinają spodnie na zamki błyskawiczne, są mniej zmysłowi niż ci, którzy zapinają je na guziczki.

Urok lateksowych laleczek

Współczesne czasy w których wszyscy w jakimś stopniu ulegamy medialnym kampaniom, dyktują nam to, w jaki sposób powinniśmy wyglądać i sugerują odejście od naturalności. Według nich ufarbowane włosy mają do złudzenia przypominać naturalne, a skóra większości pań jest nie atrakcyjna, bo skażona cellulitem. Nasz ubiór jest znamieniem tego, że coraz trudniej jest nam akceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy. Ten dylemat bardzo wyraźnie odzwierciedlają najmodniejsze w tym sezonie krzykliwe kolory. Im bardziej jaskrawy i agresywny jest nasz strój - tym trudniej nam jest poradzić sobie ze sobą. W przyrodzie krzykliwe ubarwienie roślin znamionuje ich trujące w odpowiedzi właściwości. W ubiorze krzykliwy kolor to znamię skażonej psychiki. Właścicielka jaskrawo różowego podkoszulka - krzyczy wewnętrznie: pokochaj mnie tak, jak najsilniej potrafisz i nigdy nie zostawiaj mnie samej. Kontakt z kobietą odzianą w błyszczące lateksy z których szyje się najbardziej seksowne stroje estradowe, będzie nie lada wyzwaniem dla każdego pana. Osoby ubierające się w różnego rodzaju sztuczne skóry w niedalekiej przeszłości zebrały cięgi od życia, dlatego, aby poczuć się pewniej potrzebują drugiej skóry. Wrażenie lejącej tkaniny, dodatkowo nasila problem, ponieważ śliskość odbieramy jako sztuczność. Efektem jest przypisywanie takim kobietom plastikowej sztuczności lalki Barbie. Jeśli jednak mężczyźnie uda się pokonać te swoiste bariery utrudniające takiej kobiecie prawdziwą bliskość i będzie potrafił ją zaspokoić na różnych poziomach, ona będzie dla niego najwierniejszą i najbardziej oddaną partnerką. Kiedy tak się stanie zrezygnuje ona z lateksowej perwersji na rzecz delikatnych kobiecych deseni.

Kwiat kobiecości

Wielkość deseni na naszych ubraniach przekłada się na wielkość naszych problemów. Wielkie kontrastowe liście na kobiecych sukniach mówią o tym, że obawia się tego, że więdnie jak jesienne liście na drzewie. Podobnie rzecz się ma z wielkimi kwiatami, istniejącymi w postaci wzorów, aplikacji czy dodatków. Kobiecość często porównuje się z kwiatem. Okwiecona pani martwi się tym, czy potrafi jeszcze wabić mężczyzn jak kwiat wabiący owady. Jeśli dodatkowo taki wzór jest kontrastowy taka pani nie będzie zbyt miło traktowała młodszych i atrakcyjniejszych od siebie kobiet. Być może będzie też życzliwie namawiała swoje koleżanki na obcinanie włosów (jednego z największych atrybutów seksualnych) - tłumacząc to względami praktycznymi.

Biurowa elegancja

W urzędach i biurach królują różnego rodzaju mundurki. W istocie takie ujednolicenie stroju pomaga wprowadzić odpowiednia dyscyplinę na poziomie działań personalnych. Natomiast klient odnosi wrażenie, że w takiej instytucji panuje porządek .... Przeciętna urzędniczka powinna mieć na sobie schludne białą bluzkę i dwu częściowy żakiet. Jej szefowa może pozwolić sobie na nieco większą ekstrawagancję w kroju mundurka. Ale nie wolno jej zakładać ubrań w ostrych kolorach. Wielbiciele biurowej elegancji to dobrze poddające się regułą pracy w zespole. Pierwszą z nich jest trójpodział - oparty na symbolice przestrzeni. Aby łatwiej było Ci to zrozumieć, porównamy postać ludzką do drzewa (patrz rysunek). porównuje się według trójpodziału: ubiór na poziomie tułowia (do bioder) symbolizuje nasz stan psychoemocjonalny w chwili obecnej. Za nasze marzenia i ambicje odpowiadają górne partie ubioru, od ramion, aż po czubek głowy. Natomiast elementy poniżej pasa odpowiadają za naszą sferę seksualną. Zaś skarpetki i buty odkrywają nam tajemnicę naszego dzieciństwa.
Warto także zaznaczyć, że ubiory uznane za typowe dla danej pory roku czy pogody uznaje się za normę. Tak wiec kobieta nosząca ciepłe futerko w zimę nie będzie uważana za nikogo szczególnego. Natomiast pan zasłaniający w nocy oczy ciemnymi przeciwsłonecznymi okularami na pewno wzbudzi nasze zaciekawienie analizującego.
Koszula bliższa ciału - to dawne porzekadło doskonale oddaje kolejna zasadę analizy symbolicznej wyglądu. Im bliżej ciała znajduje się ubranie tym więcej mówi ono o cechach osobowości oraz aktualnych emocjach. Na szczęście nie musimy rozbierać obiektów analizy, aby przyjrzeć się ich bieliźnie. Wystarczy, jeśli za ważniejsze w analizie uznawać będziemy bluzki, koszule, rajstopy a informacje płynące z analizowania odzieży wierzchniej, np. kamizelek, marynarek, kurtek uznamy za drugorzędne.


 

Umów się na konsultację
tel. 510 051 324,
mistycznabrama@gmail.com

Copyright © MistycznaBrama 2013 | design: kubarlov.pl